Warto przeczytać

Wielka iluzja darmowych połączeń i rosnący ruch na rzecz odzyskania internetu

Analiza szczytu Web3 Summit w Berlinie oraz rosnącego ruchu na rzecz odzyskania własności danych i cyfrowego sprawstwa z rąk technofeudalizmu wielkich korporacji technologicznych.
Wielka iluzja darmowych połączeń i rosnący ruch na rzecz odzyskania internetu

Powietrze wewnątrz budynku Kraftwerk w Berlinie ma specyficzny ciężar. To zapach zimnego betonu, starego smaru przemysłowego i słaba woń ozonu pochodząca z setek wysokiej klasy laptopów pracujących na pełnych obrotach. Ta ogromna, dawna elektrownia gości obecnie Web3 Summit – spotkanie, które organizatorzy nazywają festiwalem cyfrowej wolności. Na pozór wygląda to jak każda inna konferencja technologiczna. Ludzie w czarnych bluzach z kapturem noszą butelki wielorazowego użytku. Gromadzą się wokół tablic, by kreślić linie kodu, które wyglądają jak współczesne hieroglify. Za kulisami tego trendu kryje się jednak głębokie poczucie wyczerpania obecnym stanem cyfrowego świata.

Internet narodził się jako rozległa obietnica wiedzy bez granic, gdzie każdy głos miał swoją platformę, a każdy użytkownik był pionierem na cyfrowym pograniczu nieskończonych możliwości. Ta wizja trwa w materiałach marketingowych i przemówieniach politycznych, dopóki nie przyjrzymy się architekturze aplikacji, które zajmują nasze godziny czuwania. Prawdziwe połączenie wymaga subskrypcji. Odkrywanie treści jest kuratowane algorytmicznie. Wolność jest nieuchronnie ograniczona przez warunki świadczenia usług trzech lub czterech globalnych korporacji. To jest cyfrowa iluzja. Czujemy się panami naszych ekranów, a tymczasem jesteśmy lokatorami danych na ziemi, która nie należy do nas.

Koszt cyfrowego ducha

W codziennym życiu często traktujemy naszą cyfrową obecność jako serię ulotnych interakcji. Publikujemy zdjęcie, polubimy komentarz lub szukamy objawów przeziębienia. Te działania wydają się efemeryczne. Pod względem językowym używamy słowa „darmowy”, aby opisać usługi, które ułatwiają te chwile. Bill Laboon, wiceprezes ds. operacji technicznych w Web3 Foundation, kwestionuje to słownictwo. Argumentuje on, że dane osobowe są jednym z najcenniejszych aktywów we współczesnej gospodarce. W ciągu cyfrowego życia człowiek nieświadomie przekazuje firmom wartość wynoszącą około 162 000 dolarów. To szokujące uświadomienie dla przeciętnego użytkownika.

Jesteśmy w zasadzie chodzącymi kopalniami danych. Każde kliknięcie i każda pauza w historii przewijania treści jest zasobem do wydobycia. Proces ten jest często nieprzejrzysty. W miarę jak sztuczna inteligencja staje się coraz bardziej powszechna, stawka związana z własnością tych danych rośnie. Modele AI wymagają ogromnych ilości informacji do działania. Laboon zauważa, że niebezpieczeństwo w AI tkwi w danych, które pozyskuje ona od jednostki. Szczyt skupia się na budowaniu systemów, w których technologia nie zna konkretnej tożsamości użytkownika. Jest to przejście od kultury ślepego zaufania do kultury weryfikowalnej prawdy. Fraza „mniej zaufania, więcej prawdy” jest tutaj kluczowym motywem. Sugeruje ona, że powinniśmy polegać na matematyce i kodzie, a nie na obietnicach prezesów korporacji.

Od rynków do technofeudalizmu

Na poziomie makro debata dotyczy struktur władzy rządzących naszym społeczeństwem. Yanis Varoufakis, ekonomista i były grecki minister finansów, przedstawia ostrą socjologiczną krytykę naszej obecnej ścieżki. Argumentuje on, że wyszliśmy poza tradycyjny kapitalizm w fazę, którą nazywa technofeudalizmem. W tym systemie wielkie firmy technologiczne nie tylko konkurują na rynku. One są właścicielami samego rynku. Są cyfrowymi panami, którzy pobierają czynsz od wszystkich innych.

Ta zmiana tworzy głębokie poczucie atomizacji. Jesteśmy połączeni za pośrednictwem tych platform, ale pozostajemy odizolowani w naszych interakcjach z nimi. Każdy użytkownik siedzi we własnym gabinecie luster, widząc wersję rzeczywistości, którą wybiera dla niego algorytm. Varoufakis pozostaje sceptyczny co do tego, czy sama technologia może rozwiązać ten problem. Twierdzi, że każdy reżim polityczny, który faworyzuje nielicznych kosztem wielu, wymaga działań demokratycznych. Z tej perspektywy blockchain i zdecentralizowane narzędzia są użyteczne tylko wtedy, gdy stanowią część szerszego ruchu społecznego. Technologia jest narzędziem, a nie zbawcą. Jest sposobem na budowę infrastruktury, którą trudniej kontrolować pojedynczemu podmiotowi.

Archipelag zbiorowego kodu

Podczas gdy niektórzy postrzegają Web3 jako plac zabaw dla spekulacji finansowych, inni widzą w nim miejsce eksperymentów społecznych. Joshua Davila, działający pod pseudonimem The Blockchain Socialist, patrzy na technologię pod innym kątem. Wierzy on, że blockchain może pomóc społecznościom budować nowe formy zbiorowej własności. Czerpie inspirację z gospodarki solidarnościowej, takiej jak banki spółdzielcze i unie kredytowe. W praktyce oznacza to budowanie aplikacji, w których odsetki generowane z pieniędzy wspierają lokalne cele, a nie odległych akcjonariuszy.

Jest to odejście od hiperindywidualizmu wczesnej ery kryptowalut. Zamiast skupiać się na tym, jak jedna osoba może się wzbogacić, deweloperzy ci pytają, jak społeczność może się utrzymać. Paradoksalnie, ta sama technologia, którą wielu kojarzy z ekstremalnym kapitalizmem, jest obecnie wykorzystywana do badania modeli socjalistycznych i spółdzielczych. Jest to próba przekształcenia cyfrowego świata z serii prywatnych lenn w zbiorowy archipelag. Każdy projekt jest małą wyspą autonomii, która łączy się z innymi poprzez wspólne protokoły. Systemy te priorytetyzują potrzeby wielu nad zyskami nielicznych.

Socjologiczna zmiana w naszych codziennych rutynach

Patrząc z szerszej perspektywy, widzimy, jak te techniczne debaty odzwierciedlają głębszą zmianę w naszym habitusie. Nasze codzienne rutyny są obecnie nierozerwalnie związane z systemami cyfrowymi. Już nie tylko korzystamy z internetu; my w nim żyjemy. Tworzy to stan płynnej nowoczesności – koncepcję opracowaną przez Zygmunta Baumana. Życie charakteryzuje się ciągłą zmianą i erozją stabilnych struktur. Nasza praca, nasze relacje i nasze tożsamości są zapośredniczone przez ekrany, których nie kontrolujemy.

Prowadzi to do wszechobecnego poczucia niepokoju. Wiemy, że nasze dane są wykorzystywane, ale czujemy się bezsilni, by to powstrzymać. Ruch na rzecz odzyskania internetu jest odpowiedzią na to poczucie bezradności. Jest to systemowy wysiłek zmierzający do zbudowania kotwicy w środku cyfrowego chaosu. Przenosząc własność danych z powrotem na jednostkę, zwolennicy Web3 mają nadzieję dać ludziom poczucie trwałości i sprawstwa. Chcą przekształcić użytkownika z pasywnego produktu z powrotem w aktywnego uczestnika. To fundamentalna zmiana w umowie społecznej ery cyfrowej.

Odzyskiwanie cyfrowego ja

Ostatecznie szczyt w Berlinie dotyczy czegoś więcej niż tylko blockchaina czy AI. Chodzi o ludzkie pragnienie autonomii w coraz bardziej zautomatyzowanym świecie. Znajdujemy się na rozdrożu, gdzie musimy zdecydować, czy czujemy się komfortowo będąc lokatorami we własnym życiu. Walka o własność danych to walka o prawo do istnienia bez ciągłego nadzoru. To żądanie cyfrowego świata, który szanuje złożoność ludzkiego doświadczenia.

Nawigując przez te zmiany, warto przyjrzeć się własnym cyfrowym nawykom. Możemy zadać sobie pytanie, kto czerpie korzyści z naszej uwagi i naszych danych. Możemy szukać narzędzi, które priorytetyzują prywatność i zbiorowy dobrobyt. Nie wymaga to całkowitego wycofania się ze społeczeństwa. Wymaga bardziej uważnego zaangażowania w systemy, których używamy każdego dnia. Celem jest zbudowanie internetu, który służy jako narzędzie ludzkiego rozkwitu, a nie mechanizm ekstrakcji. To trudna droga, ale konieczna, jeśli chcemy pozostać panami własnych historii.

Do przemyślenia

  • Zastanów się nad usługami cyfrowymi, z których korzystasz za darmo. Jaka jest rzeczywista cena, którą płacisz w postaci danych osobowych i uwagi?
  • Jak zmieniłaby się Twoja codzienna rutyna, gdybyś miał pełną kontrolę nad generowanymi przez siebie danymi?
  • Zastanów się nad różnicą między byciem konsumentem platformy a członkiem cyfrowej społeczności.
  • Zakwestionuj stopień, w jakim Twoje doświadczenia online są kształtowane przez algorytmy, a nie przez Twoje własne świadome wybory.

Źródła:

  • Web3 Foundation. Raporty dotyczące operacji technicznych i wartości danych.
  • Varoufakis, Y. Technofeudalism: What Killed Capitalism.
  • Davila, J. The Blockchain Socialist. Badania nad gospodarką solidarnościową i zdecentralizowanymi finansami.
  • Bauman, Z. Liquid Modernity.
  • Zuboff, S. The Age of Surveillance Capitalism.
  • Web3 Summit Berlin. Materiały konferencyjne i dokumentacja tematyczna 2026.
bg
bg
bg

Do zobaczenia po drugiej stronie.

Nasze kompleksowe, szyfrowane rozwiązanie do poczty e-mail i przechowywania danych w chmurze zapewnia najpotężniejsze środki bezpiecznej wymiany danych, zapewniając bezpieczeństwo i prywatność danych.

/ Utwórz bezpłatne konto