Kierowca aplikacji przewozowej w Queens otrzymuje powiadomienie na swój telefon. To cyfrowe wypowiedzenie. W ciągu kilku sekund jego zdolność do zarabiania na życie znika z powodu skargi pasażera lub niskiej oceny. Przez lata była to rzeczywistość gospodarki gig (gig economy). Aplikacje miały władzę, by dezaktywować każdego w dowolnym momencie. Nowy Jork postanowił niedawno zmienić tę rzeczywistość za pomocą regulacji o nazwie Local Law 52. Prawo to zmienia szybkie kliknięcie przycisku dezaktywacji w formalny proces prawny. Uber i Lyft pozywają teraz miasto w sądzie federalnym na Manhattanie, aby powstrzymać to prawo przed wejściem w życie 28 lipca.
Ta walka prawna dotyczy równowagi między prawem pracownika do zachowania pracy a prawem firmy do zarządzania swoją platformą. W oczach prawa jest to starcie o definicję sprawiedliwości. Uber i Lyft argumentują, że miasto przekracza swoje uprawnienia i zmusza ich do utrzymywania niebezpiecznych osób na drogach. Rada Miasta twierdzi, że kierowcy zasługują na podstawową ochronę przed arbitralnym zwolnieniem. Ten konflikt to coś więcej niż spór korporacyjny. Zmienia on to, jak bezpieczni jesteśmy w samochodzie i jak stabilne jest życie kierowcy w jednym z najdroższych miast na świecie.
Uber i Lyft złożyły oddzielne pozwy w odstępie 24 godzin od siebie. Kwestionują one prawo, które Rada Miasta uchwaliła w styczniu, odrzucając weto byłego burmistrza Erica Adamsa. Firmy argumentują, że prawo to narusza ich prawa konstytucyjne, w szczególności prawo do wolności słowa i rzetelnego procesu (due process). Rzetelny proces to wymóg prawny, zgodnie z którym rząd musi respektować wszystkie prawa należne danej osobie. W tym kontekście firmy uważają, że miasto odbiera im prawo do prowadzenia działalności gospodarczej według własnego uznania.
U podstaw pozwu leży twierdzenie, że Local Law 52 jest niebezpieczne i lekkomyślne. Firmy twierdzą, że jeśli nie mogą szybko usunąć kierowcy oskarżonego o niewłaściwe zachowanie, społeczeństwo jest narażone na ryzyko. Jest to poważne twierdzenie, ponieważ obie firmy borykają się już z tysiącami pozwów w całym kraju związanych z niewłaściwym zachowaniem kierowców. Do czerwca 2026 r. Uber stanął w obliczu ponad 3500 pozwów, podczas gdy Lyft mierzył się z dziesiątkami. Sprawy te często dotyczą zarzutów o napaść na tle seksualnym lub oszustwa. Firmy argumentują, że nowe przepisy miejskie utrudniają zapobieganie tym incydentom.
Local Law 52 zmienia zasady współpracy z aplikacjami przewozowymi. Zgodnie z tą regulacją, duże firmy nie mogą zwolnić kierowcy, chyba że mają ku temu uzasadniony powód ekonomiczny lub słuszną przyczynę (just cause). „Słuszna przyczyna” to termin prawny oznaczający, że firma ma uzasadniony, możliwy do udowodnienia powód, by kogoś zwolnić. Jest to powszechne w umowach związkowych, ale rzadkie w gospodarce gig.
Zgodnie z nowym prawem, firma musi przekazać powiadomienie z 14-dniowym wyprzedzeniem, zanim zwolni kierowcę. Jest to ogromna zmiana w stosunku do obecnego systemu, w którym dezaktywacja następuje natychmiastowo. Firmy stają również przed nowym wymogiem potencjalnego ponownego zatrudnienia kierowców, których dezaktywowały nawet w 2019 roku, jeśli kierowcy ci nie otrzymali odpowiedniego powiadomienia. Ten przepis o działaniu wstecznym jest głównym punktem spornym w pozwach, ponieważ może zmusić aplikacje do reaktywacji tysięcy kont, które wcześniej zamknięto z różnych powodów.
W typowej sali sądowej osoba wnosząca pozew zazwyczaj ponosi odpowiedzialność za udowodnienie swojej sprawy. Jest to ciężar dowodu. Pomocne jest myślenie o ciężarze dowodu jako o ciężkim plecaku, który jedna strona musi wnieść pod górę. Local Law 52 kładzie ten ciężki plecak bezpośrednio na barki Ubera i Lyfta.
Jeśli kierowca zakwestionuje swoją dezaktywację w sądzie lub arbitrażu, firma musi udowodnić, że dezaktywacja była sprawiedliwa. Arbitraż to sposób rozwiązywania sporów poza salą sądową z udziałem neutralnej strony trzeciej. Aplikacje argumentują, że ten podwyższony wymóg sprawia, iż wygranie sprawy staje się niemal niemożliwe. Twierdzą, że jeśli pasażer złoży skargę, ale nie chce zeznawać, firma przegra sprawę i zostanie zmuszona do zatrzymania kierowcy. Stwarza to sytuację, w której firma odpowiada za działania kierowcy, ale brakuje jej uprawnień do jego usunięcia.
Jedna z najbardziej kontrowersyjnych części prawa dotyczy prywatności pasażerów. Prawo wymaga, aby w przypadku oskarżenia kierowcy o niewłaściwe zachowanie, firma przekazała mu szczegóły tego zachowania. Uber i Lyft argumentują, że zmusza ich to do ujawniania wrażliwych informacji o pasażerach samym osobom oskarżonym o ich nękanie lub krzywdzenie.
Powoduje to efekt mrożący w zgłaszaniu incydentów. Pasażer może chcieć poinformować aplikację, że kierowca sprawił, iż poczuł się niebezpiecznie, ale może nie chcieć, aby ten kierowca widział jego konkretne zeznania. Firmy argumentują, że ta część prawa chroni kierowcę kosztem ofiary. Uważają, że narusza to ich reputację i zaufanie, które zbudowali wśród swoich klientów.
| Cecha | Obecna praktyka | Wymóg Local Law 52 |
|---|---|---|
| Szybkość dezaktywacji | Natychmiastowa i automatyczna | Wymagane 14-dniowe wypowiedzenie |
| Powód zwolnienia | Dowolny (at-will) | Słuszna przyczyna lub powód ekonomiczny |
| Ciężar dowodu | Kierowca musi udowodnić niesprawiedliwość | Firma musi udowodnić słuszną przyczynę |
| Roszczenia wsteczne | Zazwyczaj niedozwolone | Kierowcy od 2019 r. mogą ubiegać się o powrót |
| Dowody | Anonimowe raporty pasażerów | Szczegółowe raporty udostępniane kierowcy |
Lyft i Uber charakteryzują to prawo jako atak na bezpieczeństwo publiczne. Argumentują, że 14-dniowy okres wypowiedzenia to okno zagrożenia. Jeśli kierowca zostanie oskarżony o coś poważnego, firmy chcą go natychmiast usunąć z drogi. Twierdzą, że bycie zmuszonym do czekania dwóch tygodni pozwala potencjalnie niebezpiecznej osobie na dalsze odbieranie pasażerów.
Członkowie Rady Miasta widzą tę sytuację inaczej. Argumentują, że wiele dezaktywacji jest wynikiem błędów oprogramowania lub niesprawiedliwych skarg klientów. Wierzą, że kierowcy są bezbronnymi pracownikami, którzy potrzebują tarczy przeciwko nadużyciom korporacyjnym. Prawo to tarcza mająca zapobiec utracie przez kierowcę całego źródła utrzymania z powodu pojedynczej, stronniczej opinii lub błędu technicznego w algorytmie.
Jeśli mieszkasz w Nowym Jorku lub go odwiedzasz, ta bitwa prawna dotyczy Cię bezpośrednio. Jeśli prawo zostanie utrzymane, może się okazać, że proces zgłaszania złego kierowcy stanie się bardziej skomplikowany. Możesz zostać poproszony o podanie większej liczby szczegółów lub udział w procesie rozstrzygania sporów. Z drugiej strony, jeśli jesteś jednym z tysięcy kierowców w mieście, prawo to zapewnia poziom bezpieczeństwa pracy, który wcześniej nie istniał.
Sprawa znajduje się obecnie w rękach departamentu prawnego miasta Nowy Jork. Analizują oni pozwy złożone przez Ubera i Lyfta. Wynik prawdopodobnie ustanowi precedens dla innych miast w Stanach Zjednoczonych. Precedens to decyzja prawna, która służy jako przewodnik dla przyszłych podobnych spraw. Jeśli Nowy Jork wygra, należy oczekiwać, że inne miasta, takie jak Chicago czy Los Angeles, pójdą w jego ślady z podobnymi przepisami chroniącymi kierowców.
Podczas gdy sąd decyduje o losie Local Law 52, istnieją kroki, które możesz podjąć, aby chronić swoje prawa.
Dla kierowców:
Dla pasażerów:
Niniejszy artykuł służy wyłącznie celom informacyjnym i edukacyjnym. Nie stanowi on formalnej porady prawnej. Prawo stale się zmienia i różni w zależności od jurysdykcji. Jeśli borykasz się z problemem prawnym związanym z zatrudnieniem, dezaktywacją lub bezpieczeństwem konsumentów, powinieneś skonsultować się z wykwalifikowanym prawnikiem w swojej okolicy, aby omówić konkretne fakty dotyczące Twojej sprawy.



Nasze kompleksowe, szyfrowane rozwiązanie do poczty e-mail i przechowywania danych w chmurze zapewnia najpotężniejsze środki bezpiecznej wymiany danych, zapewniając bezpieczeństwo i prywatność danych.
/ Utwórz bezpłatne konto