Warto przeczytać

Jak zamówienie na 5 000 książek w Galway ujawnia ukrytą przemoc sztucznej inteligencji

Księgarze obawiają się, że firmy AI niszczą rzadkie książki w celu pozyskania danych treningowych. Poznaj socjologiczny wpływ niszczycielskiego skanowania i walkę o zachowanie dziedzictwa.
Jak zamówienie na 5 000 książek w Galway ujawnia ukrytą przemoc sztucznej inteligencji

Tomás Kenny stoi w cichych alejkach swojej rodzinnej księgarni w Galway, patrząc na arkusz kalkulacyjny, który wydaje się usterką w tkance społecznej jego profesji. Zamówienie dotyczy 5 000 niszowych tytułów. Nie ma prośby o rabat, zapytania o stan konkretnych pierwszych wydań ani zainteresowania historią kolekcji. W świecie rzadkich książek, gdzie każda transakcja jest rozmową, a każda cena negocjacją, ta cisza jest anomalią. Kupujący jest anonimowy, wydajny i dysponuje dużymi funduszami. Dla księgarza, który postrzega swój inwentarz jako zbiór kulturowych kotwic, ta transakcja przypomina mniej handel, a bardziej żniwa.

Oddalając widok od tego małego sklepu w Irlandii, wszechobecny niepokój rozprzestrzenia się w globalnej społeczności antykwariuszy. Podejrzewa się, że te masowe zamówienia nie są przeznaczone dla prywatnych bibliotek ani archiwów uniwersyteckich. Zamiast tego książki te prawdopodobnie trafiają do ośrodków szybkiego skanowania, gdzie ich grzbiety zostaną odcięte przez przemysłowe gilotyny. Gdy strony są już luźne, trafiają do automatycznych skanerów, aby trenować następną generację dużych modeli językowych. Fizyczna książka, namacalny artefakt ludzkiej historii, zostaje sprowadzona do roli jednorazowego pojemnika na dane. Oto logika nowoczesnego wyścigu technologicznego: najszybszym sposobem na dygitalizację świata jest zniszczenie nośnika, który go zachował.

Mechaniczna przemoc projektu panama

Ten strach nie jest bezpodstawny. Odkrycie Projektu Panama, kryptonimu używanego przez firmę AI Anthropic, ujawniło systematyczne podejście do niszczycielskiego skanowania. Według dokumentów prawnych z 2025 roku, firma rzekomo zakupiła miliony drukowanych książek, aby przyspieszyć szkolenie swoich modeli. Proces ten jest studium przemysłowej wydajności. Pracownicy lub maszyny usuwają oprawy, aby umożliwić szybkie skanowanie płaskie. Metoda ta eliminuje zniekształcenia spowodowane krzywizną grzbietu książki, zapewniając AI możliwie najczystszy tekst. Po przetworzeniu danych oryginalne strony często trafiają do papierni. Fizyczny obiekt jest traktowany jako tymczasowa przeszkoda w pozyskiwaniu informacji.

Paradoksalnie, właśnie te cechy, które czynią książkę rzadką — jej wiek, unikalne marginalia, specyficzna jakość papieru — są dokładnie tym, co czyni ją atrakcyjną dla twórców AI. Firmy te wyczerpały już zasoby wysokiej jakości tekstów cyfrowych dostępnych w otwartej sieci. Aby poprawić rozumowanie i niuanse swoich modeli, potrzebują głębokiej, ustrukturyzowanej myśli zawartej w długich formach drukowanych. XIX-wieczny traktat socjologiczny lub rzadki zbiór XVII-wiecznej poezji oferuje gęstość językową, której nie zapewni wątek na Reddit czy post na blogu. Przez ten pryzmat historia ludzkiej myśli staje się surowcem, odartym z fizycznego kontekstu, by zasilić cyfrową maszynę.

Płynna nowoczesność i zatomizowana biblioteka

Socjologicznie trend ten jest podręcznikowym przykładem tego, co Zygmunt Bauman nazwał płynną nowoczesnością. W tym stanie struktury społeczne i obiekty kulturowe tracą swoją stałą formę i stają się płynne, przemijające i efemeryczne. Książka była niegdyś stałym elementem, ciężkim przedmiotem, który wymagał konkretnego miejsca na półce i określonego rodzaju uwagi. W rękach firmy AI książka zostaje upłynniona. Zostaje rozbita na tokeny i parametry, pozbawiona swojej wagi i historii. Biblioteka nie jest już miejscem zbiorowej pamięci; jest zatomizowanym zestawem danych.

Metoda skanowania Stan zachowania Szybkość i koszt Główny przypadek użycia
Niszczycielska (odcinanie grzbietu) Całkowita utrata fizycznego artefaktu Wysoka szybkość, najniższy koszt Masowe trenowanie AI i scrapowanie danych
Zrobotyzowane skanowanie typu V Książka pozostaje nienaruszona, ryzyko naprężenia stron Średnia szybkość, wysoki koszt sprzętu Digitalizacja bibliotek na dużą skalę
Ręczna (w stylu Internet Archive) Pełne zachowanie artefaktu i kontekstu Najniższa szybkość, pracochłonne Rzadkie książki, archiwa i kolekcje specjalne

Ta zmiana przekształca naszą relację z przeszłością. Kiedy postrzegamy język jako stanowisko archeologiczne, rozpoznajemy, że każda książka jest warstwą kulturowej zmiany. Fizyczne notatki na marginesach, tekstura papieru, a nawet zapach atramentu to punkty danych, które mówią nam, jak ludzie niegdyś nadawali sens swojemu światu. Gdy firma AI niszczy rzadką książkę po jej zeskanowaniu, w rzeczywistości zrównuje to stanowisko z ziemią po zrobieniu kilku zdjęć. Informacja przetrwa w fragmentarycznej, cyfrowej formie, ale systemowe połączenie z przeszłością zostaje zerwane.

Ludzki rytm Internet Archive

W przeciwieństwie do sterylnej wydajności Projektu Panama, Internet Archive działa z innym habitusem. To socjologiczne określenie głęboko zakorzenionych nawyków i umiejętności, które posiadamy dzięki doświadczeniu. Dla Elizy Zhang, skanerzystki, która spędziła w Archive ponad dekadę, praca ta jest praktyką medytacyjną. Przewraca strony czystymi, suchymi rękami. Używa pedału nożnego, aby podnieść szybę, dostosowując kamery do każdej unikalnej rozkładówki i ilustracji. To skanowanie „trudną drogą” — proces, który postrzega książkę nie jako problem do rozwiązania, ale jako gościa, którego należy ugościć.

Na poziomie indywidualnym praca ręcznego skanowania pozwala zachować duszę tekstu. Zhang często zatrzymuje się, by przeczytać tytuły, którymi się zajmuje, odnajdując znaczenie zarówno w rzeczach przyziemnych, jak i nadzwyczajnych. Ta ludzka interwencja gwarantuje, że błędy — takie jak dłoń zasłaniająca linię tekstu lub pominięta strona — są wychwytywane w czasie rzeczywistym. Zaangażowanie Internet Archive w niszczycielskie skanowanie jest formą kulturowej odporności. Stanowi odmowę zaakceptowania idei, że szybkość jest jedyną miarą postępu. Zachowując książkę w nienaruszonym stanie, dbają o to, by przyszłe pokolenia mogły nadal doświadczać namacalnej rzeczywistości źródła pierwotnego.

Algorytm jako archeologiczny szabrownik

Historycznie niszczenie książek było narzędziem cenzury lub wojny. Dziś jest produktem ubocznym gospodarki uwagi. Firmy AI biorą udział w wyścigu o osiągnięcie poziomu inteligencji, który wymaga więcej danych, niż może dostarczyć internet. To zmieniło rzadkie książki w towar dla rynku, który nie ceni ich jako książek. Gdy firma taka jak ISBNdb reklamuje masowe pozyskiwanie źródeł dla klientów AI, uczestniczy w strukturalnej zmianie, w której wartość książki zostaje oddzielona od jej czytelnictwa. Książka jest teraz warta tyle, ile jej dane mogą wnieść do wag modelu.

Prowadzi to do efektu mrożącego w branży. Księgarze tacy jak Tomás Kenny są teraz zmuszeni do odgrywania roli moralnych strażników. Muszą decydować, czy sprzedaż jest warta potencjalnego zniszczenia dzieła. Jeśli kupujący odmawia targowania się, jest to sygnał, że nie jest on entuzjastą, lecz agentem korporacyjnym. Zmienia to umowę społeczną księgarni. Nie jest ona już tylko miejscem wymiany myśli; staje się fortyfikacją obronną przeciwko erozji kultury fizycznej.

Odzyskiwanie fizycznej kotwicy

Ostatecznie walka o rzadkie książki i AI to walka o przyszłość naszej zbiorowej pamięci. Jeśli pozwolimy, by fizyczne zapisy naszej historii zostały zniszczone w imię cyfrowej wydajności, ryzykujemy życie w świecie luster, gdzie wszystko, co czytamy, jest syntetycznym odbiciem utraconego oryginału. Komunikacja cyfrowa jest często jak dieta typu fast-food — szybka i dostępna, ale pozbawiona głębokich wartości odżywczych dla emocji. Fizyczna książka pozostaje niezbędną kotwicą w morzu systemowego chaosu.

Kulturowo rzecz biorąc, musimy zapytać, co zyskujemy, wymieniając rzadki wolumin na szybszego chatbota. Dane mogą być te same, ale doświadczenie ludzkiego połączenia z przeszłością — już nie. Powinniśmy docenić trud ludzi takich jak Eliza Zhang, którzy udowadniają, że ochrona dziedzictwa jest wyborem, którego dokonujemy każdego dnia. Patrząc na własną półkę z książkami, uświadom sobie, że te tomy to coś więcej niż tylko papier i atrament. Są dowodem na istnienie świata przed algorytmem i przypomnieniem, że niektóre rzeczy są zbyt cenne, by wrzucić je do rębaka.

Poświęć chwilę na wizytę w lokalnej księgarni lub bibliotece. Potrzymaj starą książkę w dłoniach i poczuj jej ciężar. Zastanów się nad historią tego konkretnego przedmiotu i rękami, przez które przeszedł. W erze płynnej nowoczesności akt zachowania fizycznej książki jest cichą, głęboką formą buntu. Nie musimy akceptować niszczenia przeszłości jako ceny za przyszłość. Trudna droga jest często jedyną drogą, by uratować to, co naprawdę ważne.

Źródła

  • Bauman, Zygmunt. Liquid Modernity. Cambridge: Polity Press, 2000.
  • The Atlantic. "The AI Firms Turning Rare Books Into Data."
  • The Irish Times. "Kennys Bookshop and the 5,000-Book Mystery."
  • Internet Archive Blog. "Scanning the Hard Way: A Day in the Life of Eliza Zhang."
  • 404 Media. "Inside Project Panama: The Destructive Scanning of Anthropic."
bg
bg
bg

Do zobaczenia po drugiej stronie.

Nasze kompleksowe, szyfrowane rozwiązanie do poczty e-mail i przechowywania danych w chmurze zapewnia najpotężniejsze środki bezpiecznej wymiany danych, zapewniając bezpieczeństwo i prywatność danych.

/ Utwórz bezpłatne konto