Przez lata w kuluarach działów prawnych i startupów z branży technologii prywatności tliła się subtelna, ale znacząca debata: jeśli firma śledzi ruchy Twojej myszy, rejestruje adres IP lub monitoruje tętno za pomocą urządzenia ubieralnego, to czy przekazałeś jej te dane, czy ona po prostu je znalazła?
W grudniu 2025 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) udzielił definitywnej odpowiedzi, która wywołała poruszenie w globalnej branży technologicznej. Trybunał orzekł, że obserwowane dane osobowe — informacje generowane poprzez interakcję użytkownika z usługą — muszą być traktowane jako dane zebrane bezpośrednio od osoby, której dane dotyczą. Decyzja ta skutecznie zamyka wieloletnią lukę prawną, którą niektóre organizacje wykorzystywały do opóźniania lub osłabiania swoich obowiązków w zakresie przejrzystości.
Aby zrozumieć, dlaczego ten wyrok jest istotny, musimy przyjrzeć się mechanizmom Ogólnego Rozporządzenia o Ochronie Danych (RODO). Rozporządzenie dzieli przejrzystość na dwie kategorie: Artykuł 13 (dane zebrane bezpośrednio od osoby) i Artykuł 14 (dane pozyskane z innych źródeł, np. od zewnętrznego brokera).
Rozróżnienie to ma charakter nie tylko akademicki. Zgodnie z art. 13 firma musi przekazać informacje o ochronie prywatności w dokładnie tym samym momencie, w którym dane są zbierane. Zgodnie z art. 14 często przysługuje im okres karencji wynoszący do miesiąca. Argumentując, że obserwowane dane — takie jak historia przeglądania czy sygnały lokalizacyjne — nie zostały „dostarczone” przez użytkownika, lecz raczej „stworzone” przez własne czujniki firmy, niektóre podmioty starały się ominąć wymogi natychmiastowego ujawnienia informacji wynikające z art. 13.
TSUE obalił teraz tę argumentację. Trybunał uznał, że jeśli dane pochodzą z działań lub cech danej osoby, metoda ich przechwytywania — czy to poprzez formularz, czy cichy piksel śledzący — jest nieistotna. Są one zbierane bezpośrednio od niej.
W początkach internetu „dane zbierane” oznaczały zazwyczaj to, co wpisywało się w pola formularza: imię, nazwisko, adres e-mail i adres do wysyłki. Jednak w nowoczesnej gospodarce najcenniejszymi danymi są często te, którymi dzielimy się nieświadomie. Obejmują one:
Klasyfikując je jako „zbierane bezpośrednio”, TSUE sygnalizuje, że era „najpierw śledź, potem wyjaśniaj” dobiegła końca. Jeśli inteligentny samochód obserwuje Twój styl jazdy, aby obliczyć ryzyko ubezpieczeniowe, zbiera te dane od Ciebie w czasie rzeczywistym. W konsekwencji wymogi dotyczące przejrzystości muszą zostać spełnione w tym samym momencie.
Choć wyrok opiera się na RODO, jego wpływ sięga znacznie dalej. Strategia cyfrowa UE opiera się na sieci powiązanych ze sobą przepisów, w tym Aktu o danych (Data Act), Aktu o sztucznej inteligencji (AI Act) oraz Aktu o rynkach cyfrowych (DMA). Wiele z tych regulacji wykorzystuje pojęcie „danych dostarczonych przez użytkownika” do definiowania praw takich jak przenoszenie danych czy dostęp do nich.
Rozszerzając definicję bezpośredniego zbierania danych, TSUE mimowolnie rozszerzył zakres tych innych przepisów. Na przykład, zgodnie z Aktem o danych, użytkownicy mają prawo do dostępu do danych, do których „się przyczynili” w ramach usługi. Jeśli „przyczynienie się” obejmuje teraz prawnie pasywną obserwację, producenci urządzeń podłączonych do sieci będą musieli zbudować znacznie solidniejsze interfejsy udostępniania danych, niż pierwotnie planowali.
Dla dyrektorów ds. technologii (CTO) i inspektorów ochrony danych (IOD) wyrok ten wymaga zmiany sposobu audytowania potoków danych. Nie wystarczy już posiadanie ogólnej polityki prywatności ukrytej w stopce strony.
Rozważmy powiadomienie typu „Just-in-Time”. Jeśli Twoja aplikacja mobilna zaczyna śledzić precyzyjne dane o lokalizacji w momencie, gdy użytkownik otwiera określoną funkcję mapy, logika TSUE sugeruje, że powiadomienie o przejrzystości musi zostać wyświetlone właśnie wtedy. Nie można polegać na fakcie, że użytkownik zaakceptował 40-stronicowy dokument trzy miesiące temu podczas rejestracji.
| Typ danych | Stara interpretacja (powszechna praktyka) | Nowa praktyka zgodna z TSUE |
|---|---|---|
| Dane z formularzy | Artykuł 13 (Natychmiastowe powiadomienie) | Artykuł 13 (Natychmiastowe powiadomienie) |
| Śledzenie cookies | Często traktowane jako „obserwowane” / opóźnione powiadomienie | Artykuł 13 (Powiadomienie w momencie zapisu) |
| Sygnały biometryczne | Czasami argumentowane jako „generowane przez system” | Artykuł 13 (Powiadomienie w momencie przechwycenia) |
| Telemetria aplikacji | Często degradowana do Artykułu 14 | Artykuł 13 (Powiadomienie podczas sesji aplikacji) |
Jeśli Twoja organizacja przetwarza dane behawioralne lub dane z czujników, oto co powinieneś zrobić w następnej kolejności:
U podstaw decyzji TSUE leży chęć zmniejszenia asymetrii informacyjnej między gigantycznymi platformami technologicznymi a poszczególnymi użytkownikami. Kiedy system nas obserwuje, często wie więcej o naszych preferencjach i zdrowiu, niż świadomie sobie uświadamiamy. Zmuszając firmy do uznania tej obserwacji za bezpośrednie zbieranie danych o naszej osobie, Trybunał dąży do bardziej uczciwej umowy cyfrowej.
Dla branży technologicznej może to wydawać się kolejną barierą regulacyjną. Jednak firmy, które zaakceptują tę przejrzystość — wychodząc z cienia „danych obserwowanych” w stronę jasnej komunikacji w czasie rzeczywistym — prawdopodobnie zbudują głębsze i trwalsze zaufanie swoich użytkowników w dłuższej perspektywie.



Nasze kompleksowe, szyfrowane rozwiązanie do poczty e-mail i przechowywania danych w chmurze zapewnia najpotężniejsze środki bezpiecznej wymiany danych, zapewniając bezpieczeństwo i prywatność danych.
/ Utwórz bezpłatne konto