W ostatnich tygodniach sierpnia 2026 roku gwałtowna ekspansja prywatnych sieci nadzoru w amerykańskich dzielnicach napotkała znaczącą przeszkodę. Samorządy lokalne, które niegdyś spieszyły się z instalacją automatycznych czytników tablic rejestracyjnych (ALPR), teraz wycofują się z tych kontraktów z zaskakującą prędkością. Nowe dane pokazują, że tylko w sierpniu 93 miasta i hrabstwa zakończyły współpracę z Flock Safety. Liczba ta reprezentuje czterokrotny wzrost w porównaniu z poprzednim miesiącem i ustanawia nowy rekord w kwestii anulowania umów w tej branży.
Od 2021 roku co najmniej 214 jurysdykcji usunęło Flock Safety ze swoich budżetów bezpieczeństwa publicznego. Tempo nie jest już powolne. W ciągu ostatnich 30 dni średnio trzy miejscowości dziennie wstrzymywały swoje kontrakty. Społeczności od Lansing w stanie Michigan po Pflugerville w Teksasie wymieniają spójną listę skarg, w tym wysokie koszty, niechciane udostępnianie danych oraz doniesienia o nadużywaniu narzędzi nadzoru przez funkcjonariuszy policji do celów osobistych.
Secure Justice, grupa aktywistów z siedzibą w Oakland, opracowała te najnowsze dane. Brian Hofer, dyrektor wykonawczy grupy, zauważył, że wskaźnik rezygnacji stał się paraboliczny. Hofer, który przez dekadę przewodniczył Komisji Doradczej ds. Prywatności w Oakland, zauważył, że 165 z tych rezygnacji miało miejsce w ciągu pierwszych ośmiu miesięcy 2026 roku. Jeśli ta dynamika utrzyma się przez kolejny rok, wpływ finansowy na branżę nadzoru będzie znaczący. Liczba miast rezygnujących z usług rośnie szybko.
Decyzja o anulowaniu tych kontraktów rzadko dotyczy pojedynczej awarii technicznej. Jest to reakcja na systemowe ryzyko nieodłącznie związane z masową inwigilacją. Dla wielu rad miejskich główną obawą jest przekształcenie dróg publicznych w cyfrową sieć (digital dragnet). Cyfrowa sieć to system nadzoru, który gromadzi informacje o wszystkich osobach na danym obszarze, niezależnie od tego, czy są podejrzane o popełnienie przestępstwa. Kiedy miasto instaluje setki kamer rejestrujących każdy pojazd, tworzy kompleksową mapę ruchów każdego mieszkańca.
Flock Safety promuje swoją technologię jako narzędzie do rozwiązywania przestępstw poprzez rejestrowanie tablic rejestracyjnych i charakterystyki pojazdów. Jednak dane generowane przez te kamery są często udostępniane setkom innych organów ścigania poza granicami stanu. Mały departament policji w wiejskim miasteczku może teoretycznie uzyskać dostęp do historii podróży kierowcy w mieście oddalonym o setki kilometrów. Ten brak granularnej kontroli nad rozpowszechnianiem danych spowodował tarcie między lokalnymi urzędnikami a firmą. Granularna kontrola to możliwość zarządzania konkretnymi, pojedynczymi elementami danych lub uprawnieniami, zamiast stosowania jednej reguły do wszystkiego.
Koszty również odgrywają rolę w nagłym exodusie. Model subskrypcyjny dla tych kamer wymaga cyklicznych płatności, które w przypadku średniej wielkości miasta mogą sięgać setek tysięcy dolarów rocznie. W miarę zacieśniania budżetów miejskich, wysoka cena utrzymania prywatnej sieci nadzoru staje się niepewną pozycją w wydatkach. Wielu lokalnych liderów zastanawia się teraz, czy raportowane statystyki dotyczące wykrywalności przestępstw uzasadniają długoterminowe obciążenie finansowe.
Technologia ewoluowała daleko poza proste rozpoznawanie tablic. Starsze systemy funkcjonowały jak cyfrowa szafka na dokumenty z numerami rejestracyjnymi. Nowoczesne systemy zasilane przez sztuczną inteligencję działają bardziej jak wyszukiwarka dla świata fizycznego. Jake Laperruque z Center for Democracy and Technology zauważył, że AI pozwala na przeszukiwanie tych sieci kamer pod kątem konkretnych słów kluczowych, osób, a nawet wzorców jazdy.
W niektórych jurysdykcjach Straż Graniczna używa AI do skanowania danych ALPR w poszukiwaniu wzorców jazdy, które oprogramowanie uznaje za podejrzane. To przejście od dochodzenia reaktywnego do proaktywnego, zautomatyzowanego profilowania budzi poważne obawy dotyczące rzetelnego procesu. Kiedy algorytm decyduje, że trasa kierowcy jest podejrzana, wywołuje to zatrzymanie przez policję bez konkretnej ludzkiej obserwacji przestępstwa. Proces ten traktuje każdego kierowcę jako potencjalny punkt danych w ogromnym eksperymencie.
Co więcej, niektóre miasta włączają rozpoznawanie twarzy w czasie rzeczywistym do swoich istniejących sieci kamer. Zmienia to narzędzie zaprojektowane do identyfikacji pojazdów w system do śledzenia osób pieszych. Krajobraz regulacyjny dla tego typu integracji to mozaika niespójnych lokalnych przepisów. W praktyce technologia często wyprzedza ramy prawne mające ją ograniczać.
Obawy dotyczące inwigilacji niwelują tradycyjne podziały polityczne w Waszyngtonie i stolicach stanowych. Senator Josh Hawley ogłosił niedawno dochodzenie w sprawie sposobu, w jaki Flock Safety gromadzi i przechowuje dane. Jego zapytanie koncentruje się na rozpowszechnianiu danych generowanych przez sztuczną inteligencję. W tym samym czasie republikański gubernator Florydy, Ron DeSantis, publicznie skrytykował tę technologię po tym, jak dwóch policjantów zostało aresztowanych za nadużywanie systemu. DeSantis opisał kamery w swoim stanie jako wymykające się spod kontroli.
Jeden konkretny incydent dotyczył funkcjonariusza policji korzystającego z sieci Flock do śledzenia byłej dziewczyny. Ten rodzaj stalkingu nie jest odosobnionym przypadkiem. W Teksasie biuro szeryfa wykorzystało dane z nadzoru do poszukiwania kobiety, która starała się o aborcję. Incydenty te pokazują, że techniczne zabezpieczenia są często niewystarczające, aby zapobiec ludzkim nadużyciom systemu. Regulaminy mogą zabraniać nękania, ale nie mogą fizycznie powstrzymać osoby z dostępem administracyjnym przed wpisaniem nazwiska w pasek wyszukiwania.
Dyrektor generalny Flock Safety, Garrett Langley, opublikował niedawno wpis na blogu odnoszący się do tej krytyki. Firma skraca domyślny okres przechowywania danych z 30 dni do siedmiu dni. Zmodyfikowali również swoje warunki użytkowania, aby wyraźnie zabronić użytkownikom korzystania z usługi w celu nękania lub śledzenia innych osób. Chociaż zmiany te reprezentują zwrot w stronę minimalizacji danych, nie zatrzymały one jeszcze fali wypowiedzeń umów. Minimalizacja danych to zasada, zgodnie z którą firma powinna gromadzić i przechowywać tylko najmniejszą ilość danych osobowych niezbędną do wykonania określonego zadania.
Z punktu widzenia zgodności, masowe udostępnianie danych ALPR tworzy koszmar odpowiedzialności dla samorządów lokalnych. Gdy miasto udostępnia obraz z kamer stronie trzeciej, traci kontrolę nad tym, jak te dane są chronione lub wykorzystywane. Jeśli agencja zewnętrzna ucierpi z powodu naruszenia danych, miasto macierzyste może nadal stanąć w obliczu kontroli prawnej ze strony swoich mieszkańców. Naruszenia danych są jak wyciek ropy; gdy informacje wyjdą na jaw, ich wyczyszczenie lub wycofanie jest niemal niemożliwe.
Niektórzy prawnicy argumentują, że ciągłe śledzenie pojazdu obywatela narusza Czwartą Poprawkę chroniącą przed nieuzasadnionymi przeszukaniami. Podczas gdy pojedyncze zdjęcie samochodu na publicznej ulicy jest ogólnie legalne, zagregowane dane o każdej podróży, jaką dana osoba odbywa w ciągu miesiąca, tworzą szczegółowy profil jej życia prywatnego. Ujawniają miejsce kultu, gabinet lekarski i przynależność polityczną.
Profesor prawa UC Berkeley, Catherine Crump, zauważyła, że jest to produkt z Doliny Krzemowej, który grozi zmianą życia bez publicznej zgody. Sprzeciw w sierpniu 2026 roku sugeruje, że opinia publiczna w końcu domaga się miejsca przy stole. Społeczności decydują się przedkładać prawo do prywatności nad obietnicę zautomatyzowanego bezpieczeństwa.
Dla miast wciąż korzystających z tych systemów lub dla mieszkańców zaniepokojonych ich lokalnym wdrożeniem, kilka konkretnych kroków może poprawić nadzór.
Po pierwsze, przeprowadź audyt listy udostępniania danych. Każda jurysdykcja powinna prowadzić publiczną listę wszystkich innych agencji, które mają dostęp do danych z jej kamer. Przejrzystość to jedyny sposób, aby zapobiec ukrytemu udostępnianiu danych.
Po drugie, wprowadź surowe limity przechowywania danych. Rzadko istnieje uzasadniony powód związany z egzekwowaniem prawa, aby przechowywać dane o lokalizacji niewinnych kierowców przez ponad 48 godzin. Skrócenie okresów przechowywania znacznie zmniejsza ryzyko wykorzystania danych do retrospektywnego stalkingu lub profilowania.
Po trzecie, wdróż niezależny nadzór. Departamenty policji nie powinny być jedynymi monitorującymi ich użycie narzędzi nadzoru. Cywilna rada ds. prywatności powinna mieć uprawnienia do przeglądania dzienników audytu i badania skarg dotyczących nadużyć.
Wreszcie, społeczności muszą organizować przesłuchania publiczne przed zakupem jakiejkolwiek nowej technologii nadzoru. Prywatność nie jest jednorazową transakcją. Jest to ciągła negocjacja między rządem a rządzonymi. Rekordowa liczba anulowań w sierpniu pokazuje, że wiele społeczności uznało, iż obecne warunki tych negocjacji nie są już do zaakceptowania.
Źródła: U.S. Constitution Fourth Amendment, Secure Justice Data Report (August 2026), Center for Democracy and Technology Security and Surveillance Project Guidelines.
Zastrzeżenie: Niniejszy artykuł służy wyłącznie celom informacyjnym i dziennikarskim. Nie stanowi on formalnej porady prawnej ani profesjonalnej opinii prawnej.



Nasze kompleksowe, szyfrowane rozwiązanie do poczty e-mail i przechowywania danych w chmurze zapewnia najpotężniejsze środki bezpiecznej wymiany danych, zapewniając bezpieczeństwo i prywatność danych.
/ Utwórz bezpłatne konto