Kiedyś mierzyliśmy kondycję franczyzy gier wideo bliskością jej kolejnej kontynuacji. Jeśli studio wydało grę w 2008 roku, publiczność spodziewała się następcy do 2011 roku. Była to era liniowego harmonogramu wydawniczego. Teraz żyjemy w erze ekosystemu marki. Dystans między flagowymi tytułami nie jest już oznaką umierającej własności. Zamiast tego jest to świadomy wybór w ramach większej strategii korporacyjnej. Todd Howard, dyrektor Bethesda Game Studios, odniósł się ostatnio do braku Fallout 5, odsuwając uwagę od samej gry. Postrzega on franczyzę jako zbiór rozdziałów, które obejmują telewizję, doświadczenia mobilne i remastery. Ta zmiana sugeruje, że oczekiwanie na kolejną wielką grę nie jest pustką. To zatłoczony pokój.
Kiedyś czekaliśmy na pojedynczą płytę, która trafi na półkę. Było to jasne, skończone wydarzenie, które definiowało naszą relację z fikcyjnym światem. Teraz wchodzimy w interakcję z franczyzami poprzez ciągły strumień mediów towarzyszących. Serial telewizyjny Fallout na Prime Video jest głównym przykładem tej zmiany. Jest to samodzielny rozdział, który istnieje obok gier, a nie pod nimi. Serial wyemitował już dwa sezony, a trzeci jest w fazie rozwoju. Dla wielu widzów jest to ich pierwszy kontakt z pustkowiami. Nie postrzegają braku Fallout 5 jako opóźnienia. Widzą zdrową historię, która jest obecnie aktywna na ich ekranach telewizyjnych.
Za kulisami tworzy to nowy rodzaj presji dla Bethesdy. Studio musi utrzymać zainteresowanie milionów nowych fanów, podczas gdy główny zespół deweloperski jest zajęty innymi projektami. Historycznie długa przerwa między grami prowadziła do utraty znaczenia kulturowego. Dziś algorytm dba o to, by marka pozostawała przed oczami odbiorców w różnych formatach. Paradoksalnie, im większy sukces odnosi serial telewizyjny, tym mniej pilna wydaje się kolejna gra dla firmy macierzystej. Przyciągnęli już uwagę opinii publicznej. Gra jest tylko jedną częścią szerszej architektury.
Todd Howard używa terminu pocket-timing, aby opisać obecny stan Fallouta. W muzyce odnosi się to do wykonawcy, który pozostaje idealnie w rytmie sekcji rytmicznej. W branży rozrywkowej odnosi się to do synchronizacji różnych produktów w celu stworzenia ciągłego przepływu treści. Bethesda nie śpieszy się z Fallout 5, ponieważ wierzy, że obecny rytm już odnosi sukcesy. W przygotowaniu są remastery Fallout 3 i Fallout: New Vegas. Projekty te zapewniają dawkę nostalgii wieloletnim fanom i stanowią bramę dla nowych.
Ta strategia traktuje franczyzę jak rozległe miasto. Kiedyś mieszkaliśmy w jednym domu i czekaliśmy, aż budowniczy skończy ten obok. Teraz spacerujemy po mieście, w którym kilka budynków jest remontowanych naraz. Jeśli główna wieża nie jest gotowa, deweloper otwiera park lub muzeum. Remastery to renowacje tego miasta. Pozwalają Bethesdzie utrzymać publiczność w murach franczyzy bez pięcioletniego cyklu tworzenia zupełnie nowego silnika. Jest to rozmowa między deweloperem a graczem o tym, co stanowi postęp. Dla Howarda postępem jest zdrowie marki, a nie data wydania konkretnego pakietu oprogramowania.
Potwierdzenie, że Obsidian Entertainment pracuje nad nowym projektem z serii Fallout to poważna zmiana w dynamice sił w branży. Obsidian stworzył Fallout: New Vegas, grę, którą wielu fanów uważa za szczytowe osiągnięcie serii ze względu na jej głębię narracyjną. Przez lata pomysł powrotu do tego partnerstwa był marzeniem społeczności. Teraz staje się rzeczywistością. Ten ruch rozwiązuje problem logistyczny Bethesdy. Główne studio jest w fazie preprodukcji Fallout 5, ale ta gra to cel długoterminowy. Do jej ukończenia pozostały lata.
Przywracając Obsidian do gry, Bethesda skutecznie oddelegowuje ciężar kreatywny utrzymania franczyzy przy życiu. Jest to przykład rozdrobnionej natury współczesnego rozwoju gier AAA. Pojedyncze studio nie musi już samo dźwigać ciężaru ogromnej marki. W rezultacie publiczność otrzymuje różnorodne perspektywy na ten sam świat. Remastery starszych gier służą również celom technicznym. Aktualizują toporną mechanikę przeszłości dla nowoczesnego odbiorcy. Jest to usprawniony sposób na wypełnienie luki między erą 2008 roku a oczekiwaniami graczy z 2026 roku. To przyznanie, że oryginalne gry są fundamentem, ale potrzebują nowej warstwy farby, aby pozostać istotnymi na konkurencyjnym rynku.
Fallout 76 to kolejny filar tej strategii. Nadchodząca aktualizacja Raven Rock jest prequelem do Fallout 3. Ten wybór jest znaczący narracyjnie, ponieważ łączy grę typu live-service z najpopularniejszą częścią w historii serii. Kiedyś postrzegaliśmy gry typu live-service jako oddzielne byty istniejące na obrzeżach franczyzy. Teraz są one tkanką łączną. Raven Rock daje graczom powód do pozostania przy grze, która ma prawie osiem lat. Wykorzystuje historię świata, aby stworzyć poczucie ciągłości.
Jednak to skupienie się na prequelach i remasterach podkreśla konkretny trend w branży. Deweloperzy coraz częściej patrzą wstecz, aby iść naprzód. Jest to wynik zmęczenia franczyzami i wysokich kosztów nowych pomysłów. Bezpieczniej jest rozwijać znaną historię niż wymyślać nową. Z perspektywy odbiorcy Raven Rock jest pocieszeniem. Powraca do znajomej lokalizacji ze znajomą estetyką. Z punktu widzenia twórcy jest to sposób na ponowne wykorzystanie zasobów i wiedzy o świecie w celu zapewnienia znaczącej aktualizacji bez ryzyka całkowitego restartu. Pustkowie to fundament architektoniczny, na którym Bethesda buduje dalej, piętro po piętrze.
Fallout 5 pozostaje ostatecznym celem, ale obecnie znajduje się w fazie preprodukcji. W języku branżowym oznacza to, że gra istnieje głównie jako koncepcje, scenariusze i podstawowe prototypy. To cel długoterminowy. To sformułowanie jest sposobem na zarządzanie oczekiwaniami. Mówi publiczności, że gra nadchodzi, ale jednocześnie prosi ich, aby w międzyczasie spojrzeli na wszystko inne. Jesteśmy świadkami śmierci premiery hitu jako jedynego miernika sukcesu. Wartość franczyzy jest teraz rozproszona w wielu punktach styku.
To wieloaspektowe podejście do konsumpcji mediów. Bethesda buduje zamknięty ogród. Gdy fan wejdzie do niego przez serial telewizyjny, znajdzie grę mobilną. Gdy skończy grę mobilną, znajdzie remaster. Do czasu, gdy skończy remaster, gotowy będzie nowy sezon serialu. To płynna pętla zaprojektowana tak, aby uniemożliwić publiczności opuszczenie ekosystemu. Rzeczywisty sequel jest niemal drugorzędny wobec utrzymania pętli. Taka jest rzeczywistość współczesnego krajobrazu rozrywki. Gra nie jest już tylko grą. Jest węzłem w sieci.
Dotarliśmy do punktu, w którym branża dostarcza więcej treści, niż jakakolwiek osoba jest w stanie skonsumować. Kiedyś martwiliśmy się, że nie mamy w co grać. Teraz martwimy się, że mamy zbyt wiele do śledzenia. Wizja zdrowej franczyzy według Todda Howarda to taka, w której publiczność jest zawsze zajęta. Jest to wydajny model biznesowy, ale zmienia on nasz stosunek do sztuki. Gdy świat jest zawsze dostępny, traci część swojej tajemniczości. Długie oczekiwanie na sequel było kiedyś okresem refleksji i oczekiwania. Teraz ta luka jest wypełniona aktualizacjami, serialami i remasterami, które wymagają naszej stałej uwagi.
Powinniśmy obserwować własne nawyki konsumpcyjne w tym nowym środowisku. Łatwo jest wpaść w rytm pocket-timingu i podążać ścieżką wyznaczoną przez deweloperów. Przechodzimy od serialu do remastera, a potem do aktualizacji live-service, nigdy się nie zatrzymując. Paradoksalnie najlepszym sposobem na cieszenie się franczyzą taką jak Fallout może być wyjście poza pętlę. Możemy zdecydować się na czekanie na najważniejsze kamienie milowe, zamiast konsumować każdą mniejszą aktualizację. Przyszłość Fallouta to coś więcej niż oczekiwanie na kolejną grę, ale nasz czas to wciąż zasób skończony. Mamy moc decydowania o tym, które rozdziały tej historii naprawdę mają dla nas znaczenie.
Źródła



Nasze kompleksowe, szyfrowane rozwiązanie do poczty e-mail i przechowywania danych w chmurze zapewnia najpotężniejsze środki bezpiecznej wymiany danych, zapewniając bezpieczeństwo i prywatność danych.
/ Utwórz bezpłatne konto