Wiadomości branżowe

Sad orzekał, że Google musi stawić czoła pozwowi o wartości 13,6 mld£ w sprawie reklamy

Rokoko “zbyt dużej władzy”
Sad orzekał, że Google musi stawić czoła pozwowi o wartości 13,6 mld£ w sprawie reklamy

Alphabet nazwał sprawę “niezrozumiałą”

Google wydaje się zmierzać do stawienia czoła pozwowi o wartości 13,6 miliarda funtów, twierdzącym, że posiada zbyt dużą władzę na rynku reklamy internetowej, orzekł sąd.

Sprawa, wniesiona przez grupę o nazwie Ad Tech Collective Action LLP, zarzuca gigantowi wyszukiwarek, że zachowywał się w sposób antykonkurencyjny, co spowodowało, że wydawcy online w Wielkiej Brytanii stracili pieniądze, donosi BBC. Matka firma Google, Alphabet, nazwała tę sprawę „niezrozumiałą” w swoich próbach doprowadzenia do odrzucenia procesu.

Decyzja o dużym znaczeniu dla ofiar Google

Ale Trybunał Odwoławczy ds. Konkurencji, w Londynie, orzekł, że sprawa może teraz przejść do etapu sądowego.

„To decyzja o dużym znaczeniu dla ofiar antykonkurencyjnych działań Google w dziedzinie adtech,” powiedział były dyrektor Ofcom, Claudio Pollack, obecnie partner w Ad Tech Collective Action. „Google będzie musiał teraz odpowiedzieć za swoje praktyki w pełnym procesie sądowym.”

Jednak dyrektor prawny Google, Oliver Bethell, opisał pozew jako „spekulacyjny i oportunistyczny”. „Będziemy temu się stanowczo sprzeciwiać i opierać się na faktach,” dodał w oświadczeniu.

Sprawa dotyczy technologii reklamowej, zwykle skracanej do adtech, która decyduje, jakie reklamy online widzą ludzie oraz ile kosztują wydawców. Umieszczenie takich reklam jest dużym źródłem dochodu dla wielu stron internetowych — Ad Tech Collective Action mówi, że wydatki na reklamę cyfrową sięgnęły w 2021 roku 490 miliardów dolarów.

Osłabienie dominacji, zmniejszenie dochodów

Jest to również niezwykle ważna branża dla Google, ponieważ tak mocno dominuje w wyszukiwarkach internetowych. Sednem zarzutu jest oskarżenie, że Google nadużywa tej dominacji, obniżając dochody, które otrzymują strony internetowe.

Ad Tech Collective Action twierdzi, że Google zaangażował się w to, co znane jest jako „self-preferencing” — innymi słowy, promuje swoje własne produkty i usługi bardziej wyraźnie niż produkty konkurentów. Twierdzą, że oznacza to, iż wydawcy kończą z mniejszymi pieniędzmi za umieszczone reklamy oraz muszą płacić „bardzo wysokie” opłaty Google.

„Nie mogę się doczekać współpracy z naszymi doradcami prawnymi i ekonomicznymi, aby zapewnić odszkodowania za lata, w których odpowiednie rynki nie zapewniły konkurencyjnego wyniku dla brytyjskiego rynku wydawniczego,” powiedział pan Pollack.
Ale zajmie to jeszcze dużo czasu, zanim wszystko to zostanie rozwiązane — już minęło osiemnaście miesięcy od tego momentu, i nie ustalono jeszcze daty rozprawy. Sprawa jest tzw. opt-out, co oznacza, że wszyscy odpowiedni brytyjscy wydawcy są uwzględnieni, chyba że wskażą inaczej.

Finansuje ją nieznana firma trzecia, i twierdzi, że brytyjscy wydawcy, którzy są częścią roszczenia, nie będą płacić kosztów udziału.

Wypływa to z faktu, że Google poddawany jest kontrolom przez regulatorów w Wielkiej Brytanii, Europie i USA w zakresie swojej działalności adtech, a firma już otrzymała grzywny warte miliardy funtów od Komisji Europejskiej za to, co określiła jako zachowania antykonkurencyjne.

bg
bg
bg

Do zobaczenia po drugiej stronie.

Nasze kompleksowe, szyfrowane rozwiązanie do poczty e-mail i przechowywania danych w chmurze zapewnia najpotężniejsze środki bezpiecznej wymiany danych, zapewniając bezpieczeństwo i prywatność danych.

/ Utwórz bezpłatne konto